Grecja: Kreta

Kreta nie bez powodu jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych, który wybierają nasi rodacy. Bajkowe plaże, malownicze górskie widoki, urokliwe uliczki, pyszna kuchnia… argumentów za tym, by odwiedzić tą przepiękną, grecką wyspę nie brakuje, stąd warto już dziś zaplanować wakacje w tym idyllicznym miejscu, aby na własnej skórze przekonać się, dlaczego tak wielu ludzi chce właśnie tam spędzić swój urlop.

Jak dostać się na Kretę

Nie da się ukryć, że dla wielu najpiękniejszym i najlepszym krajem na urlop jest  Grecja, która na swoim terenie zawiera wiele niesamowitych zakątków, które niejednemu odebrało dech w piersiach. Jednym z tych miejsc jest Kreta, którą postanowiliśmy odwiedzić i na własnej skórze doświadczyć wszystkiego co najlepsze może dać ten zakątek świata.

Kreta to niewątpliwie królowa wśród greckich wysp. Najlepszą opcją, aby tam się dostać jest podróż samolotem. Jeśli chodzi o ceny za bilety lotnicze, to są one zróżnicowane i zależą od pory roku. Aby móc załapać się na promocyjną ofertę, warto nastawić się na elastyczność miejsca wylotu. Kretę odwiedziliśmy w marcu, wylot mieliśmy z Wrocławia, a koszt podróży, to ok. 350 zł od osoby w obie strony. Więc jak na wakacje w potencjalnym raju nie jest tak źle. 🙂

Warto jeszcze zaznaczyć, że z Polski loty na grecką wyspę oferuje przewoźnik tanich linii – Ryanair. Wyprawę można odbyć z Katowic, Warszawy, Wrocławia i Krakowa, a lądujemy na lotnisku w Chanii.  Jeżeli zależy nam jednak na większym komforcie podróży, swoje usługi oferują również Aegean Arlines oraz norweskie linie lotnicze. Natomiast należny się liczyć ze znacznie wyższymi cenami.

Jak już zdecydujemy się na lot i zabookujemy bilety, to warto przejść do kolejnego etapu, czyli zaplanowania przebiegu wycieczki. Dlatego warto wiedzieć, jak funkcjonują Kreteńczycy oraz na co powinniśmy się nastawić odwiedzając ten cudowny region Grecji.

Transport na Krecie

Po wyspie kursują lokalne autobusy, ich rozkłady jazdy dostępne są jednak często jedynie w hotelowych recepcjach. Niestety jest to niewątpliwe utrudnienie, zwłaszcza po wyjściu z lotniska, ponieważ kompletnie człowiek nie wie gdzie ma iść i co powinien ze sobą zrobić. Dodatkowo należy zdawać sobie sprawę z tego, że nie wszystkie przystanki na trasie są oznaczone, a komunikacja miejska w tym kraju przypomina nieco łapanie stopa. Dużym minusem są również ceny. Bilet obejmujący około 20 km trasę to w przybliżeniu koszt 6 euro. Trudno się więc dziwić, że większość odwiedzających wyspę decyduje się na wypożyczenie samochodu. I właśnie  na ten sam pomysł wpadliśmy my. Prawdę mówiąc, to Yurzy czerpiąc z poprzednich życiowych doświadczeń, namówił mnie na bycie niezależnym od lokalnego transportu. Jak się potem okazało, była to najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć.

Wypożyczenie samochodu na Krecie nie stanowi żadnego problemu. Każda większa firma (Sixt, Hertz czy Europcar) ma swoje biuro w najważniejszych ośrodkach turystycznych. Natomiast istnieje cała masa prywatnych działalności, od których spokojnie i bezpiecznie można wypożyczyć auto. Szczerze mówiąc ilość biznesów związanych z wypożyczaniem samochodów jest tak olbrzymia, że wciąż mamy poczucie, że wszyscy Kreteńczycy żyją z tego typu działalności.  Dlatego ze względu na dużą konkrecję warto poświęcić trochę czasu i poszukać w internecie wygodną i odpowiednią dla nas opcję. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że posiadanie samochodu na Krecie jest bardzo komfortowe, jednak nie jest to opcja tańsza, niż korzystanie z transportu miejskiego. Natomiast poruszając się po wyspie samochodem zyskujemy naprawdę niezapomniane atrakcje, których nie zagwarantujemy sobie siedząc w jednej miejscowości. Choć jazda po kreteńskich ulicach i kontakt z tamtejszymi kierowcami nie jest dla wszystkich. Nasza mała rada, gdy już zdecydujecie się na wynajem auta – uważajcie na greckich kierowców i uzbrójcie się w cierpliwość! 🙂

Nocleg na Krecie

Na Krecie nie ma żadnego problemu ze znalezieniem odpowiedniego dla siebie noclegu.  Koszty zakwaterowania oczywiście różnią się od siebie i są zależne od pory roku i standardu. Wiadomą sprawą jest to, że w sezonie zapłacimy znacznie więcej niż zimą. Jak już wspominaliśmy na początku wpisu, my zdecydowaliśmy się na podróż w marcu, co naszym zdaniem było dobrym rozwiązaniem z kilku powodów. Po pierwsze było poza sezonem, po drugie był to czas gdzie pogoda już dopisywała, a po trzecie ceny różnych usług były stosunkowo niższe niż w sezonie.

Dwie pierwsze noce spędziliśmy w zarezerwowanym jeszcze w Polsce pokoju. Postanowiliśmy spędzić czas na Krecie bardzo spontanicznie, dlatego dla wewnętrznego spokoju zagwarantowaliśmy sobie dwie pierwsze noce,  by bez stresu odpocząć chwilę po podróży i żeby móc poznać uroki miasta. W Chanii wynajęliśmy lokal w miejscu, które przypominało nasz polski pensjonat. Cisza i spokój były domenami lokalizacji. A dodatkową atrakcją był przepiękny widok z okna pokoju.Cena wahała się w okolicach 20 euro od osoby za noc.

Kolejny nocleg znaleźliśmy zupełnie przypadkowo. A mianowicie podczas wyjazdu z Chanii nie mieliśmy założonych celów podróży. Szybko zerknęliśmy w przewodnik i spontanicznie podjęliśmy decyzję,  co chcemy zwiedzić i w jakie miejsca pojechać. A że mieliśmy wypożyczony samochód, to nic nie stało na przeszkodzie by jechać przed siebie. I taki oto sposób znaleźliśmy na kolejne dwie noce pokój w 3-gwiazdkowym hotelu w zachodniej miejscowości Kissamos – Nautilus Bay Hotel. Ale spokojnie, cena za noc w tych luksusach była wyjątkowo niska. A co najśmieszniejsze, koszt był mniejszy niż w wspomnianej wcześniej Chanii. W hotelu 3-gwiazdkowym poza sezonem zapłaciliśmy 20 euro od osoby za noc. A do tego dostaliśmy jeszcze śniadanie! Także full wypas serwis!

Dlatego jak sami widzicie, dość często spontaniczność się opłaca. Chyba, że to jest tak, jak niektórzy mówią – głupi ma zawsze szczęście! 🙂

Jedzenie na Krecie

Kiedyś przeczytaliśmy, że kuchnia kreteńska zaliczana jest do jednej z najzdrowszych na świecie. Dlatego podczas naszej podróży chcieliśmy to sprawdzić. Oliwa, sery, warzywa, ryby, owoce morza oraz wino, to główne składniki diety rodowitych mieszkańców. Szczerze mówiąc na Krecie nie ma lokali, w których nie byłoby dań z wymienionymi powyżej składnikami. Nie ważne czy jest to zwykły fast food, czy lokalna tawerna. Choć z drugiej strony bardzo ciekawym odkryciem było to, ze na wyspie funkcjonuje bardzo mało zachodnich lokali z szybkim jedzeniem. Za to ulice Krety obfitując w fast foody z greckim jedzeniem. Choć martwię się, że sformułowanie „greckie jedzenie” jest tutaj na wyrost. 🙂 Ale na każdym kroku można kupić pizzę z oliwkami bądź z kozim serem, sałatki, szaszłyki, a nawet kebaby! Natomiast spędzając wakacje na tej greckiej wyspie, koniecznie trzeba zawitać do dobrej restauracji, by spróbować tradycyjnych kreteńskich dań.

Pamiętajcie, żeby nie dać się złapać restauracyjnym namawiaczy, którzy w doskonały sposób przekonają nas do odwiedzenia ich lokalu. My niestety się na to złapaliśmy. A wszystko przez pana, który rozpoczął grzecznie rozmowę po angielsku i zapytał skąd jesteśmy. Oczywiście śmiało odpowiedzieliśmy, że z Polski i spokojnie wróciliśmy do analizowania menu, które było wystawione przed restaurację.  Wtedy, ku naszemu zdziwieniu wspomniany namawiacz zaczął mówić pół zdaniami po polsku i rozpoczął opowiadać historię o tym, jak poślubił Polkę, z  którą mieszka na Krecie. Opowieść była na tyle imponująca, że z grzeczności weszliśmy do środka i zjedliśmy kolację. Niestety jakość do ceny była bardzo nieadekwatna. Za danie, które można kupić za ok. 15 euro, my zapłaciliśmy 25. Także średniej jakości kolacja za 50 euro nie należała do najprzyjemniejszych. Choć z drugiej strony zaangażowanie namawiacza, postawienie polskiej flagi na naszym stoliku i poczęstowanie nas shotem wódki, było naprawdę ujmujące! 🙂

Regionalne dania, które z pewnością skosztujecie, jak odwiedzicie Kretę to na pewno Dakos. A więc standardowej przystawki, dostępnej w praktycznie każdej restauracji. Podstawą tego dania jest twardy, pieczony dwukrotnie chleb (przed podaniem moczony jest on w wodzie), do którego dodaje się pokruszony, słony ser oraz pomidory, a na końcu wszystko polewa się oliwą. Oprócz tego koniecznie należy skosztować lokalnych serów, raków oraz przygotowywanego na różne sposoby królika.

Warto jednak pamiętać, że mimo przyjacielskiego stosunku Kreteńczyków do turystów, biznes to biznes, dlatego miejmy własny rozsądek i od czasu do czasu nie zapominajmy o asertywności, która pomoże nam wrócić do Polski z nie całkiem pustym portfelem. 🙂

Atrakcje na  Krecie

Atrakcji turystycznych na Krecie nie brakuj. Choć po naszym doświadczeniu nie wyobrażamy sobie przebiegu naszej podróży bez samochodu. Szczerze mówiąc, to właśnie ta wyjątkowa niezależność spowodowała, ze zobaczyliśmy więcej, niż mogliśmy sobie wymarzyć. Spontaniczne podejmowanie decyzji przyczyniło się do tego, że jeździliśmy własnymi śnieżkami, z których od czasu do czasu zbaczaliśmy mniej lub bardziej świadomie. Ale i wtedy przygód było co nie miara. Według nas główną atrakcją Krety jest jej niezwykła flora. Krajobraz wyspy zachwyca w każdym jej calu. Bardzo często potrafiliśmy wysiąść z samochodu na jakimś wzgórzu i wpatrywaliśmy się w piękno, które było wokół nas.

Choć dla osób, które wolą jednak zaplanować sobie przebieg podróżny i zrealizować zamierzony plan od początku do końca, mamy klika propozycji, które miejsca odwiedzić. Wśród tych najważniejszych wymienić można m.in. lagunę Balos , czyli swoistą wizytówkę Krety, stanowiącą jedną z najpiękniejszych plaż na świecie. Nie można też pominąć miasta Chania, w którym mieści się nasz port lotniczy. W miejscowości znajduje się Port Wenecki oraz malownicze zaułki i uliczki Starego Miasta. Niestety nawet poza sezonem wakacyjnym bywa tam jednak bardzo tłoczno, stąd chcąc uniknąć tłumów, warto się tam wybrać np. wczesnym rankiem. Myślę, że Chania jest dobrym miejscem dla osób, które stronią od życiowych ekstremów.

Miłośnicy historii z pewnością docenią atrakcję, jaką są ruiny pałacu Fajstos oraz Gortyny, dawnej stolicy Krety. Do ważniejszych punktów tego regionu zaliczyć z pewnością można również jaskinię Dikte, płaskowyż Lassithi oraz Klasztor Moni Arkadiou.

Jak widać, pomysłów na spędzenie czasu na wyspie nie brakuje. Dlatego z pewnością Kreta spodoba się zarówno osobom lubiącym wylegiwanie się na pięknych plażach, jak i tym preferującym zwiedzanie, jako najlepszą formę wypoczynku. Po naszej przygodzie z największą grecką wyspą, jednomyślnie jesteśmy wstanie stwierdzić, że o tym, co najpiękniejsze na Krecie, niestety nie przeczytacie w przewodniku. Niuanse i piękne krajobrazy, które udało nam się zobaczyć wzruszały i zainspirowały nas do kolejnych podróży. Dodatkowo Kreta spowodowała, że uświadomiliśmy sobie, że bliżej nam do natury, niż do zwiedzania miasta. Dlatego mamy nadzieję, że już niebawem zaczniemy odkrywać dzikie tereny w różnych zakątkach świata! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *